8,488,045 unikalne wizyty
Pogoda w Kędzierzynie-Koźlu
Ochrona Danych Osobowych
50 LAT PSP9
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Doradztwo zawodowe
PSP9 - Wiarygodna Szkoła
Zajęcia SKS

Kurier kosmiczny
Amnesty International
Aktualnie online
» Gości online: 3

» Użytkowników online: 0

» Łącznie użytkowników: 83
» Najnowszy użytkownik: joannam
E-Dziennik
BIP
Egzamin Klas 8 - 2019
Przyjaciele Dziewiątki SPONSORZY Szkoły
SAMORZĄD SZKOLNY

Kalendarz
Czerwiec 2019

Nie Pon Wto Śr Czw Pia Sob
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30
PSP9 na Facebook'u
YouTube PSP9
PARKRUN
Nadzór pedagogiczny
Opłata za obiady
FSNiT
Realizowane programy
Uczestniczymy w Programie Przeciwdziałania Wadom Postawy u Dzieci i Młodzieży

Rok 2013/2014
Certyfikat
Kącik CZYTACZA
Szkółki Piłkarskie NIVEA
Ważne strony
MusicBox3
Play
Wizyta w Simmern - relacja Oliwii z 7a

Przy śniadaniu, w kolejnym dniu, nie obyło się bez ciekawych i śmiesznych rozmów. W szkole dalej pracowaliśmy nad filmem do wiersza "Pan Hilary" w wersji z plasteliny i rysunkowej. Bardzo dobrze pracowało nam się z nowo poznanymi osobami. Szybko wybiła godzina 16.00 i skończyliśmy naszą pracę i mogliśmy wyjść na dwór, powygłupiać się w swoim towarzystwie. Czas znów szybko uciekał, zrobiłyśmy kolację i wieczorem pani Renatka miała prezentację o plemieniu Aczuar i dżungli amazońskiej. Dowiedziałyśmy się wiele o tym plemieniu, jakie mają nawyki i zasady (…). Po prezentacji poznałyśmy 2. chłopaków, z pochodzenia Polaków. Spędzałyśmy z nimi czas, aż do wyjazdu (…).

W  środę wstałyśmy ze średnim zmęczeniem z powodu "duchów". Pomimo tego naszykowałyśmy się i poszłyśmy zjeść śniadanie. Na posiłku opowiedziałyśmy paniom historię z nocy. Panie wyśmiały nas i nie wyglądały na zbytnio przejęte. Niektóre z nas również się tym nie przejmowały. W szkole ciągle pracowaliśmy nad projektem, który wymagał od nas dużo wysiłku. Po obiedzie pojechaliśmy na wycieczkę. Jechaliśmy wraz z nauczycielami i nowymi znajomymi w okolice Mörsdorf. Znajdował się tam piękny, długi most liczący 400 metrów. Jest on 100 metrów nad ziemią. Można było przejść również dłuższą drogą pod mostem, jednak liczyła ona 11 kilometrów. Osoby, które nie chciały lub bały się przejść po moście, nie musiały tego robić. (…) Gdy wróciliśmy do Simmern, mieliśmy wycieczkę po mieście, by lepiej się z nim zapoznać. Były dyrektor szkoły opowiadał o historii miasta. Dzięki temu dowiedziałyśmy się więcej o miejscu, w którym byłyśmy przez tydzień. Jest to małe miasteczko, ale w historii było bardzo ważne. Miało zamek, królów i swoje pieniądze, bite w jednym z domów przy dzisiejszym rynku. Ma też legendę o rozbójniku.

(…) W szkole panowała przyjazna atmosfera. Każdy mógł liczyć na pomoc ze strony dorosłych jak i osób w swoim wieku. (…) W planie dnia był jeszcze basem. Poszły na niego 4 dziewczyny, reszta została pomagać skończyć film. Praca nad nim wydawała się nie mieć końca. Po miło spędzonym czasie na basenie, dziewczyny wraz z nauczycielkami wróciły do szkoły na kolację. (…). Po całym tym wyczerpującym dniu wróciłyśmy do pensjonatu.

W piątek rano panował pośpiech. Zjadłyśmy śniadanie i pośpiesznym krokiem szłyśmy do szkoły (…). O godzinie 11.00 miałyśmy wycieczkę do Trier, ale najpierw musiałyśmy przygotować prowiant na podróż do domu. Każda dziewczyna przyłożyła się do robienia kanapek. Dostałyśmy również parę batoników, żelki i soczki. Do Trier (Trewiru) jechaliśmy ponad godzinę. Wszyscy dobrze bawili się w busie. Gdy byliśmy już w mieście, zwiedzanie zaczęliśmy od Porty Nigry, po polsku Czarnej Bramy. Thomas, aktualny dyrektor szkoły opowiadał nam o historii miasta i bramy.

Potem poszliśmy do katedry, w której znajduje się relikwia, szata Jezusa, którą wystawiają na widok publiczny jedynie co 10 lat. Następnie poszliśmy do bazyliki, która niestety była zamknięta, a wcześniej budynek ten był pałacem cesarza rzymskiego. Mieliśmy trochę wolnego czasu, a później zajęliśmy się zwiedzaniem reszty miasta. Widzieliśmy m.in. rzymskie łaźnie. Po udanej wycieczce wróciliśmy do Simmern.

Pożegnałyśmy się z niemieckimi kolegami i spieszyłyśmy się, bo byłyśmy umówione na obiadokolację z dyrektorami, byłymi i aktualnym oraz nauczycielkami. Gdy przyszło nam się pożegnać, wysłuchałyśmy każdego do końca, ponieważ same, po kolei, musiałyśmy też coś o całym wyjeździe powiedzieć. Każda z nas była zachwycona tym kogo spotkałyśmy, co zobaczyłyśmy i czego się nauczyłyśmy. Po pożegnaniu się ze wszystkimi, poszłyśmy do swoich pokojów spakować się i odpocząć. Każda dziewczyna uważała dzień za bardzo udany. A w tym dniu dowiedziałyśmy się, że Trier w czasie Cesarstwa Rzymskiego miało 18 tysięcy mieszkańców i było jego trzecim najważniejszym miastem. A obecnie jest najstarszym miastem w Niemczech. (…)

Na wycieczce bardzo nam się podobało. Jesteśmy zadowolone, że poznałyśmy nowe osoby. Z niektórymi z nich nadal utrzymujemy kontakt i mamy w planach się spotkać. Na wycieczce nie kłóciliśmy się, co tworzyło przyjemną atmosferę. Bardzo się cieszymy, że taka wycieczka miała miejsce w naszym życiu. I mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości odbędzie się następna.